#EmiliaInspiruje Moment życiowej transformacji to zawsze przełom i doskonała okazja do odnalezienia magii

Transformacja. Czyli co dokładnie…?

Co musi się wydarzyć, żebyś mogła nazwać to transformacją?
Jaka zmiana musi zajść?

Bardzo lubię obserwować swoje klientki w procesie przemiany, właśnie w takim
momencie życiowej transformacji. Najczęściej dzieje się wtedy magia! Dostrzegają, że
skupienie na sobie jest… całkiem w porządku, że przyjemność płynąca z tego skupienia –
również jest w porządku. Bo jest!

Gdy pojawia się myśl. Tak ulotna, tak niewinna. Myśl, która staje się pierwszym
nieśmiałym krokiem, z którego jeszcze nie zdajemy sobie sprawy. Myśl, która ma
szansę stać się momentem przełomowym. I wiesz – to nie zawsze są wielkie rzeczy.
Czasami są zupełnie małe. Z pozoru! W rzeczywistości jednak potrafią być na przykład pierwszym krokiem do niesamowitej sprawczości.

Być może właśnie zakończyłaś toksyczną znajomość.
Być może właśnie odkryłaś swoją pasję.
Być może właśnie doceniłaś swoje ciało, dostrzegłaś swoją sensualność.
Być może masz po prostu marzenia, które zawsze odkładałaś.

I właśnie teraz – te marzenia chcesz spełniać. Czyż to nie brzmi pięknie, na swój sposób
inspirująco? Czyż nie budzi intrygujących skojarzeń, pozytywnych wibracji? Uwielbiam
słuchać o tym, że postanawiacie od teraz celebrować siebie, nigdy więcej nie odkładać już
na później siebie właśnie. Przebiega mnie zawsze dreszczyk ekscytacji, gdy opowiadacie
mi o swojej wizji, o swoich pomysłach. Później mogę dołożyć do tego swoje,
współtworzymy pomysły na miarę tej Waszej nowej odwagi, tej celebracji i skupienia na
sobie.

Przełomy są arcy-ważne.

Tak naprawdę – nieważne nawet, jak przebiegają. Czy są zaplanowane? Czy
przypadkowe? Całkiem niewielkie? A może gigantyczne? Przełom to zawsze coś nowego, powiew niewymuszonej świeżości, narastająca ekscytacja spójnie spleciona z nadzieją.
Chciałabym powiedzieć dzisiaj, napisać tu i teraz, coś bardzo ważnego:

Twój przełom to Twoja szansa. Zawsze!

Dlatego zawsze staram się wspierać moje klientki w tej drodze, którą
przechodzą w ramach swojej transformacji. Zapewniam poczucie bezpieczeństwa, którego
pragną i potrzebują, żeby się spektakularnie rozwinąć, żeby wznieść się na wyżyny swojej
sensualności, świadomości, pewności siebie.

Jak odnaleźć magię?

W intymności i zmysłowości, która pozwoli Wam dostrzec i docenić swoją sensualność.
Skupić się na sobie, celebrować skupienie i siebie. Coś więcej, niż codzienną
przyziemność obowiązków i ról.

Bardzo często bywa tak, że na co dzień dbamy o siebie według ściśle określonych
standardów. Coś tam dla siebie robimy, niby tagujemy to #selfcare ale to nadal rodzaj
powinności, bez głębszego zastanowienia: czy to jest moje, dla mnie, w moim stylu i
spójności z moimi głęboko skrywanymi potrzebami?

Czy jest tam miejsce na magię? Czy da się ją tam znaleźć, dostrzec, celebrować? Czy
umiemy się nią cieszyć w skupieniu na sobie, swoich emocjach, swojej autentycznej
przyjemności? No właśnie. A to właśnie o taką magię chodzi. Autentyczną. Płynącą z
naszej świadomości. Doskonałą i spójną z Tobą.

Znajdźmy ją razem na nowo!